vitalhair

Jak zapuścić 10 cm włosów w 3 miesiące – Vitalhair Opinie naszych czytelników

Zapuszczanie włosów – podsumowanie po 6 tygodniach kuracji z vital hair

Jako że wasze recenzje i komentarze czytelniczek zachęciły mnie do stosowania vitalhair, chciałabym podzielić się swoimi wrażeniami z trwającej jeszcze kuracji.

Moje włosy, po wieloletnim rozjaśnianiu są bardzo zniszczone i musiałam skrócić je do ramion, wiadomo nie obyło się bez płaczu, ale czym prędzej zabrałam się za przeszukiwanie sieci, w poszukiwaniu porad i informacji na temat tego, jak przyspieszyć ten proces.

Poniżej dziele się z wami swoimi spostrzeżeniami 🙂

CZEGO POTRZEBA BY ZAPUŚCIĆ ZDROWE I LŚNIĄCE WŁOSY

1. Wcierki do włosów

Dobra wcierka przyśpieszy krążenie krwi na naszym skalpie. Dzięki temu wszystkie składniki odżywcze krążące w krwi będą mogły jeszcze efektywniej dojść do naszej skóry głowy.

Sama stosowałam wcierkę jantar, ale na blogosferze popularne jest również serum insight i wcierka banfi. Tą drugą mam zamiar przetestować jak tylko skończę Jantar. 🙂 Minusem tego rozwiązania jest niewygodny dozownik, ale ja radziłam sobie, wylewając kilka kropel na ręce i dokładnie rozcierając je po głowie.

Wcierkę starałam się stosować codziennie lub – jeśli o niej pamiętałam dwa razy dziennie. Zdarzało mi się też jednak kilka dni przerwy, niestety systematyczność nie jest moją mocną stroną 😛 ale i tak jestem z siebie dumna, bo zużyłam prawie całą butlę.

Na początku trochę przetłuszczała moje włosy, ale gdy skóra głowy się do niej przyzwyczaiła,problem minął. Dzięki dociążeniu całej fryzury ujarzmiała moje geste i przesadnie uniesione włosy, co też odnotowuje na duży plus. 🙂

2. SUPLEMENTACJA

Nie oszukujmy się, składniki odżywcze przyjmowane z pożywieniem, nasz organizm musi precyzyjnie rozdzielić między poszczególne układy i narządy. Ponieważ serce, mózg czy płuca wymagają szczególnej uwagi i ekstra odżywienia, dla naszych włosów czy paznokci już niewiele zostaje. 🙁 Chociaż ta teoria brzmi trochę naciąganie, usłyszałam ją od swojej kosmetyczki, a później pozwoliłam sobie omówić z dietetykiem i trenerką. To niestety prawda.

Dlatego nawet mając idealną dietę, bogatą we wszystkie składniki odżywcze niezbędne do zapuszczenia długich lśniących włosów musimy zadbać o ich dodatkowy “nawóz”. Tylko który z nich będzie najlepszy?

Długo szperałam w sieci, porównując między sobą poszczególne suplementy. Mój wybór padł na vital hair ze względu na najwyższą zawartość biotyny, aż 500 µg na tabletkę! W składzie znajdziemy również cynk, krzem i selen, a także Ekstrakt z kiełków grochu, który według najnowszych badań amerykańskich instytutów wykazuje działanie symulujące porost włosów, nawet u osób z postępującym problemem łysienia.

Korzystając z promocji, postanowiłam zamówić 3 opakowania. Kosztowały mnie 149 złotych i wystarczają na 3 pełne miesiące kuracji. Jestem w połowie drugiego opakowania i już widze znaczną różnicę, więc w moim przypadku biotyna i kiełki grochu sprawdzają się doskonale.

STOSOWANIE: tabletki przyjmowałam przed pierwszym posiłkiem, razem ze szklanką wody, którą zwyczajowo wypijam po przebudzeniu. Niemniej osobom o wrażliwych żołądkach, polecam przyjmować je po pierwszym śniadaniu lub nawet przed snem. Wszystko wedle wygody i upodobania.

Vital Hair

(zródło zdjęcia vitalhair.pl )

3. PIELĘGNACJA

Jeżeli chcemy, by nasze długie włosy prezentowały się wspaniale, nie możemy zapomnieć o ich solidnej pielęgnacji.

Zastąpienie ostrego, wysuszającego włosy szamponu z SLS na delikatny szampon dla dzieci to już dobry krok. Ja stosuje również niecodzienną metodę mycia włosów, OMO – czyli odżywka mycie szampon. Na zwilżone kosmyki nakładam odzywkę, a dopiero gdy lekko się wchłonie, zabieram się za mycie głowy szamponem. To naprawdę pomaga, moje włosy są lśniące, dociążone, sypkie i nawilżone.

 

zobacz też: Hairstim Opinie – rozwiązanie na łysienie plackowate?

Raz w tygodniu daje moim włosom porządnego kopa, w postaci naturalnej pielęgnacji. W swoich domowych maseczkach wykorzystuje miód, pobudzający porost włosów cynamon czy w końcu odżywcze olejki. Najbardziej Lubie jogurtowo-miodową maseczkę z przepisu Alina Rose, oraz olejowanie na żelu z aloesu według Anwen.

Oczywiście, ten etap jest najmniej istotny dla samego zapuszczania, myślę jednak, że każda fryzura prezentuje się lepiej, gdy włosy są lśniące i odżywione.

EFEKTY:

W ciągu 6 tygodniu systematycznej suplementacji, stosowania wcierek i mozolnej pielęgnacji moje włosy urosły o 6 cm 🙂 To aż 1 cm tygodniowo, w porównaniu do średniego biologicznego tempa wzrostu włosa (1,5 cm miesięcznie) różnica jest kolosalna. A do tego widoczna gołym okiem. Jest, jeśli dalej będzie tak dobrze już za kilka miesięcy będę mogła cieszyć się pięknymi włosami za łopatki. To by było coś. A wy? Jakie są wasze sposoby na zapuszczanie włosów.

EDIT: Dużo osób pyta mnie, czy podobna kuracja sprawdzi się w przypadku łysiny. Trochę poszperałam i zarówno biotyna, jak i kiełki grochu pobudzają do pracy nawet uśpione mieszki włosowe. Myślę więc, że nic straconego. 🙂

Chciałbyś podzielić się z nami swoją recenzją produktu urodowego lub zdrowotnego? Wyślij maila na adres: opinie-o.wordpress.com 🙂 Nie zapomnij o podsumowaniu oraz wklejeniu zdjęć przed i po.

ZOBACZ TEŻ: Zatrzymaj łysienie – 5 najlepszych sposobów na zdrowe i gęste włosy

4 myśli na temat “Jak zapuścić 10 cm włosów w 3 miesiące – Vitalhair Opinie naszych czytelników

  1. Jak na 3 miesiące to wynik rewelka. Czy zastosowałaś do tego jakieś zmiany w diecie? czy sama suplementacja Ci wystarczyła?

    1. Staram się zdrowo odżywiać, moja dieta bazuje na świeżych owocach i warzywach oraz duużej ilości ryb więc w tej materii po prostu nic nie zmieniałam 😉

    1. W sklepach z eko żywnością i suplementami diety na pewno dostaniesz też spiruline w kapsułkach 🙂 jednak nie ma ona jakiegoś super wpływu na włosy. Bardziej na układ nerwowy i odporność. Lepiej sięgnąć po coś z biotyną, jak właśnie vitahair

Dodaj komentarz